Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
opis mojego dnia

Strona Główna

opis mojego dnia

Witam wszystkich co będą czytać tą notkę. Powiedziano mi bym opisał swój dzień więc nie będę przedłużał i zacznę pisać co mi się przydarzyło dzisiaj. Wstałem dość późno bo dopiero o 11.39 z tego powodu że są dni wolne a ja lubie długo na necie być i zamiast iść spać o 24 to poszedłem sobie spać o 3.30. Ogarnąłem się i schodze na dół do kuchni robię sobie śniadanie jak zwykle kiełbase na śniadanie zjadłem i tak 20 minut po zjedzeniu mama do mnie z tekstem chodź na obiad a ja mówię co? Obiad? Jak dopiero śniadanie jadłem no ale cóż zjadłem ten obiad i poszedłem przebrałem się na robocze ciuchy i heja na podwórko porobić trochę i wziąłem naniosłem drzewa żeby nie było że nic nie zrobiłem, po naniesienu pora na kawę i dzwoni wujek czy jadę na lodowisko a ja mu mówię że nie bo mi się nie chce i mam robotę a on że jedziesz no i się zgodziłem. Wiedziałem że mam jeszcze czas to wszedłem sobie na neta i patrze a Dominika na necie więc piszę do niej Dominisiu jedziesz na lodowisko?  A ona że nie bo nie umi jeździć i że chora jest. A ja do niej że nie masz nic do gadania i jedziesz. Przyjechał wujek to poszedłem do samochodu i mówię czy mogę Dominikę wziąć a on że nie ma sprzeciwu i od razu telefon do Dominiki że za 10 minut jesteśmy u ciebie. Dojechaliśmy do Dominiki a jak to kobiety jak zwykle spóźnialskie i czekaliśmy 3 minuty na nią. Wkońcu przyszła no i jak zwykle nasze miłe przywitanie i wsiadamy do samochodu i kierunek Pszów na lodowisko. Po kilkunastu minutach i dwóch zabłądzeniach wkońcu dojechaliśmy i oczywiście znowu musiałem Dominikę namawiać by jeździła a że mam dar przekonywania to dała się przekonać i zakupiłem bilety oczywiście wujek sponsorował. Poszedłem po łyżwy i odnalazłem swoją szafkę. Założyłem łyżwy, przy okazji też Dominice pomogłem i poszliśmy pojeździć. Dominika nie umiała jeździć więc ja jej pomogłem i przez całą godzinę jeździliśmy za rękę bo nie umiała utrzymać równowagi ale też się bała że upadnie. Co chwile podjeżdżaliśmy do bandy by odpocząć. Jak jeździliśmy to cały czas rozmawialiśmy a nie które rozmowy to dość ciekawe były. Oczywiście podczas odpoczywania to było tulenie się do siebie, pocieranie nosek o nosek i róznego tego typu rzeczy. Minęła godzina więc trzeba było się zbierać no i przenieszliśmy się z łyżew na zwykłe buty. Oddaliśmy z Dominiką buty i do samochodu poszliśmy. Wujek długo nie wracał więc zaczeliśmy się tulić i skończyło się na słodkim pocałunku. Przyszedł wujek więc wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy w stronę Rybnika. Gdy przyjechaliśmy do Rybnika to wujek stanął na parkingu a ja wziąłem i odprowadziłem Dominikę. Pod jej domem podziękowaliśmy sobie nawzajem słodkim pocałunkiem tylko że po skończeniu tego mieliśmy jeszcze chęć na drugiego i tak skończyło się na trzech pocałunkach. Poszedłem do samochodu i zaproponowałem by jechać coś zjeść a wujek mówi że do Mc’Donalds możemy jechać na tortillę. Zamówiliśmy zjedliśmy i wkońcu obraliśmy kierunek na Rudy. Wysiadłem koło domu i wchodząc do domu zaraz mama się pytała jak było, a ja o Dominice nawet słowa nie wspomniałem bo mama nie za bardzo lubi Dominikę. Zjadłem kolację, okąpałem się i poszedłem do siebie do pokoju. Pierwsze co to wziąłem odpaliłem lapka bo już czekają na mnie na gg. No i tak do 1 na gg. Trzeba iść wcześniej spać bo na drugi dzień kolęda więc nie mogę dłużej pospać. Mam nadzieję że nie zanudzałem. Dziękuję za przeczytanie i już zapraszam do kolejnej która będzie o sylwestrze.

 


Głosuj (0)

medusairadzio 23:36:57 27/12/2011 [Powrót] Komentuj






Było Was Tu: 272



Dodaj do Ulubionych

O mnie


Księga Gości
Księga Gości/Dodaj do Księgi
Wpisało się: 0

Ulubieni


Linki


Archiwum
2012
Styczeń
2011
Grudzień